Archiwa kategorii: Aktywność fizyczna

Historia Pani Marty

Jak to się zaczęło?

O diecie dr Ewy Dąbrowskiej dowiedziałam się oglądając telewizję Trwam. Była tam reklama miesięcznika Szlachetne Zdrowie. Poradnik Szlachetne Zdrowie wydał mi się bardzo ciekawą lekturą, więc zamówiłam prenumeratę na cały rok. W jednym z numerów była reklama ośrodka Villa Carpatia w Żołyni, który prowadzi turnusy stosując dietę dr Dąbrowskiej. W gazecie był krótki opis na czym polega dieta.

Postanowiłam zarezerwować wraz  z mężem  turnus 2 tygodniowy w czerwcu w Ośrodku Villa Carpatia..

W miesięczniku Szlachetne Zdrowie  były też propozycje do kupienia książek Dr Dąbrowskiej na temat leczenia żywieniem. Zaopatrzyłam się w nie i  tak zaczęła się moja przygoda.

Trudne początki

Początek roku to był dla mnie trudny czas. W grudniu tuż przed Świętami Bożego Narodzenia straciłam ciążę. Było to dla mnie traumatyczne przeżycie. Oprócz tego byłam bardzo otyłą osobą. Ważyłam 115 kg miałam prawie 45 kg nadwagi. Czułam się fatalnie i psychicznie i zdrowotnie. Stwierdzono u nie otyłość II stopnia, insulinooporność i stan przedzawałowy.

Trudność sprawiała mi każda czynność. Nie miałam siły na nic, ciągle spałam, podjadałam w nocy i ciągle tyłam. Nie widziałam szansy na poprawę sytuacji. Nie wiedziałam też jak sobie pomóc. Dostawałam rady od znajomych, żeby po prostu mniej jeść, ale jak się okazało po lekturze książek Ewy Dąbrowskiej nie chodzi o ilość jedzenia, tylko o jakość. Pani Ewa w swoich książkach porusza temat autofagii. Nasz organizm to doskonała maszyna, która dobrze odżywiona może zacząć się sama naprawiać. Po lekturze książki dr Dąbrowskiej zaczęłam zmieniać nawyki żywieniowe według jej zaleceń.

Ośrodek Villa Carpatia

 Ośrodek Villa Carpatia w Żołyni, w którym przebywałam proponuje  dietę warzywno-owocową na podstawie zaleceń dr Dąbrowskiej. Oprócz tego prowadzone są wykłady z dietetykiem, gdzie można poszerzyć wiedzę o zdrowym żywieniu, zrobić badania w kierunku nietolerancji pokarmowej. Pod okiem wyszkolonych fizjoterapeutów są organizowane ćwiczenia w sali, spacery po pięknej okolicy oraz wycieczki rowerowe.  Dla chętnych są zabiegi lecznicze, a po ciężkim dniu  czeka sauna parowa lub sucha. Dla osób takich jak z niedoczynnością tarczycy nieocenioną sprawą są seanse w grocie solnej.

Dietę rozpoczęłam po lekturze książki pani Ewy Dąbrowskiej i od stycznia do czerwca schudłam 25 kg. Rezultat przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Walczyłam z otyłością już 8 lat. Przyjechałam do Ośrodka Villa Carpatia dowiedzieć się więcej o diecie warzywno -owocowej. Co mnie zachwyciło to bardzo dobre zorganizowanie całego ośrodka, przemiły i pomocny personel i wręcz rodzinna atmosfera. Sam ośrodek jest nowoczesny, pokoje komfortowe, dobrze utrzymane, piękny widok za oknem, las i ogród. Spokojna okolica, wśród wielu pól , łąk i lasu. Idealne miejsce na piesze wędrówki. Jeśli ktoś pragnie ciszy i spokoju to tu wypocznie.

W ośrodku Villa Carpatia są podawane kuracjuszom 3 posiłki dziennie. Moje ulubione dania, które będę robiła w domu to pasztet z fasoli, hummus, pyszne są zupy krem i różnorodne sałatki. Najbardziej na turnusie smakowały mi dania z kalafiora, szpinaku, brokułów, i kiszonki, które są zbawienne na wzmocnienie naszej flory jelitowej.

Przebywając na diecie zgubiłam  zbędę kilogramy, czuję się lepiej i pełna energii. Przez cały pobyt nie czułam głodu. Jeśli chodzi o duchowe korzyści wynikające z tej  diety, to takie że nabrałam wiary, że mogę żyć lepiej, pełniej a co najważniejsze zdrowiej. Rezultaty przeszły moje najśmielsze oczekiwania. Wstaję codziennie o 6 rano pełna energii i ochoty do życia i pracy. Co jeszcze pół roku temu  było niemożliwe. Z inwalidy stałam się pełną energii i życia osobą sprzed kilu lat. Niedawno przejście kilu kroków wywoływało u mnie zadyszkę, zawroty głowy i  bóle stawów. W tym momencie potrafię iść na 3 godzinny spacer i czuję się wspaniale. Mam jeszcze 20 kilo nadwagi i nie doszłam do pełnej sprawności sprzed lat, ale przez te pół roku z zaleceniami książki dr Dąbrowskiej zmieniło moje życie o 180 stopni. Turnus w ośrodku Villa Carpatia dał mi naprawdę dużo. Zregenerowałam się, odpoczęłam i  poszerzyłam moją wiedzę na temat zdrowego odżywiania. Poza tym zwiedziłam tu kilka ciekawych miejsc i miast położonych w okolicy.

Ośrodek Villa Carpatia zaopatruje się w naturalne produkty od okolicznych rolników Mamy pewność, że są świeże, zdrowe a co najważniejsze polskie. Program, który jest przewidziany dla kuracjuszy jest bardzo ciekawy i urozmaicony .

Do stosowania diety dr Dąbrowskiej przekonała mnie prostota tej diety i jak się po kilu miesiącach okazało , też   ogromne efekty i to bez wyrzeczeń. Moim zdaniem to nie jest kolejna dieta cud tylko zmiana sposobu odżywiania już na całe życie. Jedzenie, którym się odżywiamy musi stać się naszym pożywieniem które wzmacnia, regeneruje i leczy nasze ciało. Nie możemy jeść ciągle niezdrowo bez żadnych konsekwencji. Po latach złych nawyków,  nasze ciało w końcu się podda i przypłacimy to zdrowiem.

Podsumowując

Moje przemyślenia odnośnie diety dr Dąbrowskiej są następujące. Nie ma magicznej tabletki, która spowoduje koniec naszych problemów zdrowotnych, czy utratę wagi w cudowny sposób. Musimy podejść do tematu w inny sposób. Musimy zmienić nasze myślenie na temat zdrowego odżywiania, jeśli nie mamy wiedzy co jest zdrowe i jak działa nasz organizm odsyłam do książek dr Dąbrowskiej.

Fast foody i słodycze to puste kalorie, które niszczą nasz organizm i tak naprawdę  nie odżywiają nas. Warzywa i owoce sycą nas, odżywiają i naprawiają nasz organizm. Polecam zastosowanie się do wskazówek dr Dąbrowskiej. W moim przypadku zadziałało.

Marta Hebda

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Korzyści zdrowotne przeszły moje najśmielsze oczekiwania! – historia Pani Barbary

Pani Barbara Janusz – Kuracjuszka ośrodka Villa Carpatia

Pani Barbara Gościła u nas kilkakrotnie. Korzystała z diety warzywno-owocowej, która przyniosła jej wspaniałe rezultaty! Jesteśmy wdzięczni, że zgodziła się podzielić z nami swoimi odczuciami i tym samym dać motywację wielu osobom, które nie mają pewności czy warto skorzystać z tej diety.

Opowiadałam tę historię już wielokrotnie, spotykając się z podziwem, a nawet niedowierzaniem. Chętnie podzielę się również z Czytelnikami bloga, może kogoś z Was przekonam do podjęcia wyzwania diety warzywno-owocowej… 

Mój stan zdrowia wymagał poprawy…

O diecie i jej pozytywnym wpływie na zdrowie dowiedziałam się od rodziny. Moją przygodę z Postem Daniela rozpoczęłam w 2015 roku, kiedy to zdecydowałam się na pierwszy pobyt w Villi Carpatia w Żołyni. Głównym powodem wyboru była niedaleka odległość ośrodka od miejscowości, w której mieszkam. Mój stan zdrowia wymagał poprawy, potrzebowałam odpoczynku i regeneracji, dlatego właśnie zdecydowałam się na wczasy zdrowotne. Nie bez znaczenia były również namowy ze strony rodziny, przekonanej o skuteczności kuracji. Nadciśnienie, problemy z tarczycą, nietolerancja cukru, nadwaga, dna moczanowa… Mogłabym wymienić wiele dolegliwości, które utrudniały mi życie przed pierwszym turnusem. Ponadto potrzebowałam wyciszenia, odskoczni od zabiegania i wielu lat pracy. 

Grunt to dobre nastawienie!

Czy było mi trudno przejść z dotychczasowego sposobu odżywiania na dietę warzywno-owocową? Absolutnie nie. Bez problemu przestawiłam się na nowy styl żywienia. Potrawy i surówki bardzo mi smakowały, chociaż różniły się od tego co zjadałam na co dzień. Zaskoczyło mnie to, że nie miałam tzw. kryzysu ozdrowieńczego. Mojemu przejściu na dietę nie towarzyszyły żadne bóle głowy czy problemy żołądkowe, których doświadcza bardzo wiele osób. Myślę, że kluczem do sukcesu jest dobre, pozytywne nastawienie. Całe życie idę z myślą, że co by się nie działo „będzie dobrze!”. Rozmawiając z innymi kuracjuszami i słuchając ich historii również nie miałam lęków i obaw – miało być dobrze i tak też było.

Dieta warzywno-owocowa przyniosła nieoczekiwane efekty!

Korzyści zdrowotne jakie uzyskałam po 14 dniach pobytu w Żołyni przeszły moje najśmielsze oczekiwania. Wszystkie parametry wróciły do normy, uregulowało się ciśnienie, obniżył się poziom cholesterolu… Cytuję komentarz lekarza prowadzącego, który analizował wyniki moich badań: „Ja się tu nie mam do czego przyczepić!” – tak w skrócie można opisać efekty. Uzyskałam spadek wagi 10 kg w przeciągu 2 tygodni za pierwszym razem! Podczas kolejnego pobytu waga spadła o kolejne 9 kg. Dzięki ćwiczeniom, w których brałam udział z pełnym zaangażowaniem, znacznie poprawiła się moja sprawność ruchowa. Podczas drugiego pobytu zdecydowałam się także na masaże, które pomogły w doskwierających mi bólach kręgosłupa. Dużą zaletą była spokojna, cicha okolica ośrodka. Sąsiedztwo lasu, czyste, świeże powietrze pomogły mi osiągnąć upragnione wyciszenie i wewnętrzny spokój. Po wielu przepracowanych latach, przebytych zabiegach chirurgicznych taki wypoczynek był naprawdę cudowny. 

Pobyty zdrowotne w Żołyni leczą i uczą jak żyć zdrowo

Po każdym pobycie starałam się kontynuować dietę w domu na miarę swoich możliwości. Potrawy już nie były takie urozmaicone, ale chciałam przedłużyć czas regeneracji organizmu. Było to możliwe między innymi dzięki wykładom odbywającym się podczas turnusu, z których wyniosłam wiele cennych informacji. Później stopniowo zaczynałam wdrażać kolejne produkty starając się postępować zgodnie z zaleceniami dietetyka. W życiu codziennym zastosowałam wiele zmian od czasu pierwszego turnusu zdrowotnego. Przede wszystkim wprowadziłam duże ilości warzyw do codziennej diety. Piekę domowy chleb razowy. Prawie nie smażę, a jeśli już to używam bardzo małych ilości tłuszczu. Znacznie zmniejszyłam ilość soli dodawanej do potraw. Zamiast słodyczy wybieram owoce. Cukru praktycznie nie używam – herbaty nie słodzę, a do przestygniętej kawy dodaję odrobinę miodu. Wczasy zdrowotne, duża ilość wiedzy – zaczerpnięta z wykładów i rozmów  z innymi kuracjuszami – uświadomiły mi, że można żyć zdrowo i przyjemnie. 

Każdy powinien spróbować…

W chwili obecnej czuję, że potrzebuję kolejnego Postu, żeby oczyścić organizm, jednak sytuacja rodzinna nie pozwala mi na opuszczenie domu na 2 tygodnie. Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku – może jesienią – skorzystam po raz kolejny z dobrodziejstwa jakim jest dieta warzywno-owocowa, bo zdrowie jest przecież najważniejsze! Myślę, że każdy powinien raz na jakiś czas przejść takie oczyszczanie, na pewno oszczędziłoby to wielu osobom chorób i dolegliwości. 

Jeśli ktoś z Was, drodzy Czytelnicy, waha się przed podjęciem wyzwania, to nie zastanawiajcie się tylko spróbujcie, a na pewno nie pożałujecie! Moja historia to tylko jeden mały przykład spośród wielu innych, nawet bardziej „spektakularnych”…

Autorką wypowiedzi jest Pani Barbara Janusz
Kuracjuszka ośrodka Villa Carpatia w Żołyni

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Poprawił mi się wzrok i ustąpiła dolegliwość tzw. suchego oka – historia Pani Haliny

Autorką wypowiedzi jest Pani Halina Kamińska
– Kuracjuszka ośrodka Villa Carpatia.

O diecie warzywno-owocowej dowiedziałam się przypadkiem czytając kilka lat temu wywiad z dr Ewą Dąbrowską w Naszym Dzienniku. Zaczęłam się interesować tym tematem i pogłębiać swoją wiedzę czytając książki z tej dziedziny, początkowo głównie autorstwa Pani dr Dąbrowskiej, ale nie tylko.

Jak rozpoczęła się przygoda z dietą?

Ponieważ miałam problemy zdrowotne (nadciśnienie, niedokrwienną chorobę serca oraz niezbyt dużą nadwagę) postanowiłam spróbować jak działa dieta i jakie będą jej efekty. Mąż wyszukał w Internecie ośrodek Villa Carpatia w Żołyni stosujący tę dietę. I tak znaleźliśmy się w uroczym miejscu, z dala od zgiełku miejskiego, w spokojnej i cichej okolicy wśród pól i lasów. W ośrodku panowała serdeczna atmosfera, a nam towarzyszyła ciekawość jak to będzie? Zaczęła się nasza przygoda z dietą warzywno-owocową

Kryzys ozdrowieńczy – na szczęście krótkotrwały…

Przez pierwsze dwa dni reakcja organizmu była książkowa tj. ból głowy, problemy ze strony układu pokarmowego i ogólnie złe samopoczucie. Na szczęście trzeciego dnia wszystkie dolegliwości ustąpiły. Byłam zdumiona, że nie czułam głodu. Jedzenie było urozmaicone. Soki – ze świeżych warzyw i owoców – bardzo smaczne. Zupy warzywne – rewelacyjne. Wprawdzie o upodobaniach nie należy dyskutować, w myśl łacińskiej sentencji „de gustibus non disputandum est”, ale najbardziej smakowały mi surówki, które zawierały kiszonki (ogórki i kapusta kiszona).

Efekty Postu Daniela

Dwa tygodnie minęły błyskawicznie i wyjeżdżałam bardzo zadowolona. Pozbyłam się zbędnych kilogramów (4,3 kg), odzyskałam energię i chęć do działania. Ciśnienie wróciło do normy (zniknęły skoki ciśnienia). Ćwiczenia poprawiły sprawność ruchową. Nabrałam kondycji. Bez trudu pokonywałam dość długie trasy spacerowe z coraz mniejszym wysiłkiem. Poprawił mi się wzrok i ustąpiła dolegliwość tzw. suchego oka. Nie muszę już stosować kropli do nawilżania oczu.

Turnus zdrowotny się skończył i co dalej?

O korzyściach zdrowotnych opowiadałam w rodzinie i wśród znajomych. Niektórzy z nich przekonali się do tej diety. Sama zaczęłam zmieniać styl życia. Więcej ruchu i więcej warzyw pod różnymi postaciami. Chociaż to nie jest łatwe, ale staram się stosować do zaleceń dietetyka. Ograniczam spożycie soli zastępując ją przyprawami. Cukru używam sporadycznie, a jeśli to w małych ilościach. Słodycze zastępuję suszonymi owocami (śliwki, żurawina, rodzynki, daktyle,…) w rozsądnych ilościach. Od dłuższego czasu przeszliśmy na pieczywo ciemne (razowe), które wypiekamy sami na zakwasie. Używamy mąki orkiszowej, żytniej i pszennej wzbogacając różnymi nasionami np. słonecznika, dyni, siemienia lnianego, czarnuszki, itd.

Korzystam z przepisów siostry Teresy i pani Jolanty Żaby, które zamieszczane są w Naszym Dzienniku i Szlachetnym Zdrowiu. 

Warto spróbować! 

Zachęcam wszystkich, którzy pragną wyciszenia, spokoju i oczyszczenia oraz regeneracji organizmu do podjęcia wyzwania. Naprawdę warto!

Autorką wypowiedzi jest Pani Halina Kamińska
– Kuracjuszka ośrodka Villa Carpatia.

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Zabiegi na kręgosłup szyjny

Zapraszamy do przeczytania wypowiedzi Małgorzaty Bzdyry – mgr fizjoterapii o tym kiedy ból karku powinien nas zaniepokoić oraz jakie metody leczenia stosowane są dla pacjentów z chorym kręgosłupem szyjnym.

Do czego jest nam potrzebny sprawny kręgosłup szyjny?

Kręgosłup szyjny pełni w naszym organizmie niezwykle ważną funkcję. Ta delikatna konstrukcje łącząca głowę z klatka piersiowa tworzy siedem kręgów, które układają się w łuk lekko wygięty do przodu. Są one mniejsze niż pozostałe kręgi kręgosłupa, ale pełnią bardzo ważną rolę. Od nich zależy m.in. sprawność zmysłów, np. równowagi, wzroku. Pierwszy – szczytowy – podtrzymuje czaszkę, drugi – obrotowy – umożliwia poruszanie głową w górę, w dół i na boki.

Co może oznaczać ból w okolicy karku?

Czasami ból kręgosłupa szyjnego pojawia się jednorazowo, na skutek przeciążenia czy zmęczenia. Jednak jeśli dolegliwości narastają i doskwierają coraz częściej, należy zgłosić się do specjalisty, aby jak najwcześniej powstrzymać rozwój niebezpiecznych zmian.

Ból szyi z tyłu, który może promieniować aż do rąk i dłoni, może być spowodowany przepukliną kręgosłupa szyjnego (potocznie: wypadnięcie dysku) lub zwężeniem kanału kręgowego, co skutkuje uciskaniem nerwów. Bólowi towarzyszą czasem drętwienie karku oraz mrowienie w okolicach ramion i rąk. Symptomy mogą pojawić się nagle lub narastać. Jeśli ból narasta powoli i stopniowo (czasem nawet w ciągu kilku lat) i jest związany z określoną czynnością lub pozycją, przyczyną jest prawdopodobnie zwężenie kanału kręgowego. Ból karku, który nie ustępuje od kilku miesięcy i bywa zmienny, może świadczyć o zmianach zwyrodnieniowych kręgosłupa szyjnego. Ból karku, który nasila się w godzinach porannych i wieczornych, bywa sygnałem zwyrodnienia stawów kręgosłupa szyjnego.

Fizykoterapia i kinezyterapia na ratunek kręgosłupowi szyjnemu

Kręgosłup szyjny u wielu ludzi jest źródłem poważnych dolegliwości, nieraz utrudniających pracę i normalną aktywność życiową. Leczenie może być zachowawcze bądź operacyjne w zależności od stanu pacjenta, objawów neurologicznych, diagnostyki obrazowej (rezonans magnetyczny MRI, elektromiografia EMG, rentgen RTG).

W stanach ostrych i silnego bólu często podawane są środki przeciwzapalne i przeciwbólowe. Stosowane są pozycje ułożeniowe  (ułożenie w pozycji bezbolesnej, odciążającej kręgosłup) oraz w przypadku zablokowania ruchowego powierzchni stawów międzykręgowych – mobilizacji odcinka zablokowanego. Istotne znaczenie w walce z bólem oraz wzmożonym napięciem mięśniowym ma masaż oraz właściwie dobrana fizykoterapia. Zaleca się przede wszystkim stosowanie zabiegów takich jak: stymulacja przeciwbólowa TENS, laseroterapia (na punkty bolesne), ultradźwięki, pole magnetyczne, oraz jonoforeza. Kolejnym etapem leczenia zachowawczego jest wprowadzenie odpowiednio dobranych ćwiczeń. Kinezyterapia (leczenie ruchem) jest najistotniejszym elementem usprawniania pacjentów. Stosuje się przede wszystkim ćwiczenia zmniejszające odruchowe wzmożone napięcie mięśni przykręgosłupowych oraz ćwiczenia poprawiające siłę i elastyczność tych mięśni. Istotne jest również przywrócenie równowagi statycznej w obrębie mięśni, a także poprawa stabilności tułowia oraz całego kręgosłupa.

Autorką wypowiedzi jest mgr Małgorzata Bzdyra,
fizjoterapeutka ośrodka Villa Carpatia
.

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Choroby stawów – profilaktyka

Dziś przedstawiamy Wam wypowiedź lek. Justyny Grzebyk współpracującej z ośrodkiem Villa Carpatia w Żołyni. Przeczytaj o tym jakie zmiany najlepiej wprowadzić w życiu codziennym aby zapobiegać chorobom stawów lub łagodzić ich objawy.

Bolą mnie stawy. Czy mam reumatyzm?

Przyjęło się mianem „reumatyzmu” określać każde schorzenie dotyczące stawów, w rzeczywistości jednak przyczyny dolegliwości bólowych w obrębie układu kostno-stawowego mogą mieć bardzo wiele przyczyn, od urazowych, poprzez przeciążenia, na etiologii zapalnej, typowej dla chorób stricte reumatycznych, kończąc. Jakakolwiek jednak nie byłaby przyczyna bólu i dysfunkcji w obrębie narządu ruchu, należy przyswoić pewien zestaw ogólnych zasad, które może stuprocentowo nie zapobiegną, ale pozwolą zmniejszyć prawdopodobieństwo lub opóźnić wystąpienie objawów, a w rozwiniętej chorobie – w pewnym stopniu je łagodzić.

Aktywność fizyczna – na miarę swoich możliwości

Zatem przede wszystkim aktywność fizyczna. Na miarę swoich możliwości – ale warto pamiętać, że przy regularnych ćwiczeniach nasze możliwości będą stopniowo rosły. Narząd nieużywany zanika i odwrotnie – ćwiczenia pozwalają wzmocnić mięśnie i aparat więzadłowy stawów, „rozruszać” sztywne i zastane po okresie nieaktywności kończyny, oraz zapobiegają powstawaniu przykurczy (w rozwijającej się chorobie stawów, więc zmniejszają tempo lub hamują proces pogorszenia sprawności. I nie chodzi tu bynajmniej o to, żeby zmierzać w stronę kulturystyki i przesadnego budowania masy mięśniowej – zbyt forsowny trening sam w sobie może grozić przeciążeniem, a osoba mająca problem ze stawami będzie miała zwyczajnie bólowe ograniczenie w zakresie pewnych aktywności. Ważne jest, żeby znaleźć sport sprawiający nam przyjemność – czy będzie to spacer, czy ćwiczenia rozciągające, czy pływanie – dodatkowo zmotywuje nas to do regularnego jego uprawiania.

Ściśle związana z aktywnością fizyczną – choć będącą efektem bardziej złożonym do wypracowania, jest redukcja masy ciała. Wiadomo, cały ciężar naszej osoby spoczywa na stawach – warto więc zadbać, żeby nie były one nadmiernie obciążone.

Zdrowa dieta jest ważna!

A zatem kolejny punkt – dieta. Zbilansowana, dostosowana do trybu życia, sprzyjająca raczej utrzymaniu masy ciała lub jej redukcji, a nie stwarzaniu dodatniego bilansu energetycznego. Osobnym tematem są specjalistyczne zalecenia dietetyczne przy konkretnych schorzeniach – jak np. dieta stosowana w dnie moczanowej (wykluczenie podrobów, nasion roślin strączkowych – zawarte w nich puryny sprzyjają wytrącaniu się kryształów kwasu moczowego w stawach co skutkuje dolegliwościami bólowymi).

Nie zapominaj o odpoczynku

Należy też wspomnieć o działaniach bardziej… statycznych – czasem trzeba też odpocząć, i zadbać o odpowiednią jakość tego odpoczynku – a więc pozycję podczas siedzenia przy biurku/ w fotelu (plecy prosto, stopy spoczywające na podłodze, ustawienie ekranu tak, żeby nie wymuszał pochylenia czy nadmiernego odginania głowy), ale także podczas snu – zalecane są materace raczej twardsze i stabilizujące, a nie takie, w których się „zapadamy”, oraz np. wyprofilowane poduszki, będące cenną pomocą przy unikaniu dolegliwości bólowych kręgosłupa szyjnego.

Zimno nam nie sprzyja!

Kolejna sprawa – unikanie ekspozycji na niską temperaturę. Mamy środek lata, ale powoli należy zacząć o tym myśleć, choć wbrew pozorom okres wakacyjny również może sprzyjać wychłodzeniu – szczególnie, jeśli zajmie się pozycję w bliskim sąsiedztwie klimatyzatora.

Nie lekceważ objawów chorobowych

Na koniec wypada wspomnieć o zachowaniu czujności, i nielekceważeniu pierwszych objawów – ponieważ wczesne rozpoznawanie choroby  i stosowanie się do zaleceń lekarza może znacznie podnieść jakość życia i zapobiec progresji zmian zwyrodnieniowych czy zapalnych w obrębie układu ruchu.

Autorką wypowiedzi jest lek. Justyna Grzebyk
– współpracującaz ośrodkiem
Villa Carpatia w Żołyni k/Łańcuta

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Sonoterapia

Sonoterapia i fonoforeza to zabiegi, z których można skorzystać na turnusie wczasów zdrowotnych w ośrodku Villa Carpatia w Żołyni koło Łańcuta. W połączeniu z dietą warzywno-owocową lub zdrową, zbilansowaną dietą pełnowartościową oraz zajęciami ruchowymi dostosowanymi do Twoich potrzeb i możliwości osiągniesz efekt poprawy zdrowia oraz polepszenia kondycji Twojego organizmu. Nasi Kuracjusze, często zauważają również znaczne zmniejszenie dolegliwości bólowych.

W dzisiejszym artykule znajdziecie odpowiedź na pytania:

Czym jest sonoterapia?
Jakie efekty wywołuje?
Jak przebiega zabieg?
Komu jest wskazany, a kto nie może z niego skorzystać?

Sonoterapia jest to jedna z metod fizykoterapii, która wykorzystuje do celów leczniczych ultradźwięki. Są to drgania mechaniczne o częstotliwości przekraczającej granicę słyszalności ucha ludzkiego. Częstotliwości wykorzystywane do zabiegów to najczęściej 1Mhz lub 3 Mhz. Jest to zabieg często przepisywany przez lekarzy, ponieważ wywołuje bardzo pozytywny efekt terapeutyczny. Działanie ultradźwiękiem sprowadza się głównie do wewnętrznego mikromasażu tkankowego oraz wywołania efektu termicznego. Dzięki temu następuje przegrzanie danej okolicy i zwiększenie przepływu krwi w obszarze poddanym działaniu sonoterapii.

Jakie są efekty sonoterapii?

Podstawowym efektem oddziaływania ultradźwięków na tkanki ze względu na swój charakter fizyczny jest działanie czysto mechaniczne, które generuje zmienne ciśnienie w obszarze terapeutycznym. Nazywane jest to mikromasażem dla tkanek. Wskutek tego działania zwiększa się przepuszczalność błon komórkowych i dochodzi do przyspieszenia procesów metabolicznych zachodzących w komórkach.

Drugim równie istotnym i typowym działaniem fal ultradźwiękowych jest rozgrzewanie tkanki. Ciepło powstaje w wyniku absorpcji przez tkanki energii fal ultradźwiękowych. Wywołuje to zmiany w przewodnictwie nerwowym, podniesienie progu bólu, rozluźnienie mięśni. Pojawia się również większa aktywność enzymatyczna, która także przyspiesza metabolizm i procesy regeneracyjne.

Efekt termiczny wpływa również na skórę zwiększając jej przepuszczalność. W związku z tym zjawiskiem pojawiły się w rehabilitacji przezskórne techniki podawania leków takie jak fonoforeza, czy elektrofonoforeza, w których ultradźwięki stosuje się jako metodę wspomagającą.

Wszystkie te zjawiska prowadzą do następujących skutków terapeutycznych:

  • działanie przeciwbólowe i przeciwzapalne,
  • przyspieszenie przepływu limfy w naczyniach i zwiększenie procesów wchłaniania,
  • wytworzenie w tkankach ciepła i stanu przekrwienia czynnego,
  • zmniejszenie napięcia mięśni,
  • hamowanie układu współczulnego,
  • zwiększenie rozciągliwości tkanki łącznej w bliznach, przykurczach, zwłókniałych mięśniach i torebkach stawowych,
  • przyspieszenie gojenia się ran.

Jak przebiega zabieg sonoterapii?

Ultradźwięki nie generują żadnych odczuć u pacjenta w czasie zabiegu. Pacjent powinien przyjąć wygodną pozycję ciała, tak aby okolica poddawana zabiegowi była łatwo dostępna oraz aby osiągnąć maksymalne rozluźnienie lub rozciągnięcie mięśni. Po nałożeniu na skórę pacjenta substancji sprzęgającej oraz przyłożeniu głowicy, fizjoterapeuta ustawia odpowiednie parametry i rozpoczyna zabieg. Po zabiegu należy oczyścić skórę z użytej substancji i osuszyć ją.

Aby zwiększyć efektywność ultradźwięków można przed sonoterapią zastosować zabieg z zakresu ciepłolecznictwa np. okłady parafinowe. Natomiast po zabiegu z zastosowaniem ultradźwięków wskazana jest kinezyterapia.

Główne wskazania do stosowania ultradźwięków to:

  • zespoły bólowe w chorobach zwyrodnieniowych stawów oraz nerwobólach,
  • zmiany zapalno-zwyrodnieniowe ścięgien (np. ostroga piętowa),
  • zespoły przeciążeniowe mięśni i ścięgien,
  • bóle poamputacyjne,
  • przykurcze ścięgien,
  • bolące blizny.

Przeciwwskazania:

  • nowotwory,
  • ostre zapalenia,
  • zwapnienie naczyń,
  • zakrzepowe zapalenie żył,
  • zaburzenie krzepnięcia krwi,
  • zmiany skórne w przebiegu chorób zakaźnych,
  • stan ogólnego wyniszczenia organizmu,
  • rozrusznik serca,
  • metalowe elementy w miejscu zmian chorobowych,
  • ciąża,
  • okolica nasad kości u dzieci,
  • gruczoły płciowe,
  • nadźwiękawianie naczyń krwionośnych,
  • gorączka,
  • przeczulica.

Autorką wypowiedzi jest mgr Małgorzata Bzdyra,
fizjoterapeutka ośrodka Villa Carpatia
.

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Dernaż (masaż) limfatyczny

Na czym polega?
Jakie są metody jego wykonywania?
Komu jest polecany, a kto nie może z niego skorzystać?

Masaż limfatyczny nazywany inaczej drenażem to zabieg mający na celu usprawnienie przepływu limfy w organizmie polegający na mechanicznym przepchnięciu zalegającej chłonki w kierunku węzłów chłonnych. Zalecany jest w leczeniu obrzęków limfatycznych i zastoju limfy. Zabieg ten poprawia metabolizm, pobudza układ limfatyczny, przyspiesza proces oczyszczania organizmu. Przyczyny obrzęku limfatycznego mogą być różne np. zabieg chirurgiczny (mastektomia), uraz, bądź zaburzenia gospodarki hormonalnej (cukrzyca, tarczyca).

Metody wykonywania zabiegu

Najczęściej wykonuje się masaż limfatyczny rąk i nóg, ale zdarza się również, że drenaż limfatyczny obejmuje inne rejony ciała, np. klatkę piersiową, czy brzuch. Masaż limfatyczny może być wykonany ręcznie (tylko przez profesjonalnego masażystę). Drenaż limfatyczny rozpoczyna się od odblokowania węzłów chłonnych, a następnie wykonywany jest delikatny masaż w odpowiedniej kolejności i kierunku zgodnym z odpływem limfy z kończyny. Ważny jest kierunek wykonywania czynności przez masażystę – chodzi o to, aby limfa nie cofała się w naczyniach tylko była mechanicznie przepychana w stronę węzłów chłonnych. W przypadku manualnego drenażu limfatycznego stosuje się metody: przesuwania, wyciskania, tłoczenia, pompowania. 

Czas trwania drenażu limfatycznego nie powinien być dłuższy niż 30 minut. Dla najlepszego efektu powinien być stosowany w seriach 10–12 masaży co drugi dzień bądź raz w tygodniu.

Drenaż limfatyczny może być wykonywany także przy użyciu specjalistycznych przyrządów. W tym celu stosuje się specjalne nogawki, pasy i mankiety, do których wpompowuje się i wypuszcza powietrze przy użyciu kompresora, co wywiera nacisk na tkanki. Taki zabieg poprawia cyrkulację krwi, przeciwdziała zastojom i pobudza krążenie chłonki, a tym samym przyspiesza usuwanie toksyn i zmniejsza obrzęki. Zaletą tego zabiegu jest możliwość ucisku kilku miejsc jednocześnie.

Najczęściej obrzęk limfatyczny objawia się na kończynach i w związku z tym wykonuje się poniższe zabiegi:
  • masaż limfatyczny obu rąk (np. po obustronnej amputacji piersi)
  • masaż limfatyczny jednej kończyny górnej (np. po mastektomii jednostronnej)
  • masaż limfatyczny obu nóg (np. obrzęk dwóch nóg lub cellulit)
  • masaż limfatyczny jednej kończyny dolnej (np. asymetryczny obrzęk nóg)
  • rzadziej drenaż limfatyczny całego ciała (np. w uogólnionym obrzęku limfatycznym)
  • czasem masaż limfatyczny dotyczy innych partii ciała, np. brzucha i pośladków (np. obrzęk przedmiesiączkowy)

Drenaż limfatyczny poprawia ogólną kondycję organizmu, tak więc wskazaniem do niego może być złe samopoczucie. Poza tym istnieją schorzenia, w których przypadku masaż limfatyczny jest ważnym elementem zarówno leczenia jak i regeneracji. Są to:

  • niewydolność żylna
  • zespół Raynauda
  • choroba niedokrwienna kończyn dolnych
  • neuropatie
  • neuralgia
  • limfopatia polekowa
  • przewlekłe opuchnięcia
  • choroba zwyrodnieniowa stawów
  • dna moczanowa
  • otyłość
  • zaburzenia troficzne skóry

Niestety, nie każdy może poddać się masażowi limfatycznemu. Do głównych przeciwwskazań należą:

  • ostry obrzęk płuc
  • ostry uraz tkanek miękkich
  • ostra zakrzepica żylna
  • choroby układu sercowo-naczyniowego
  • wszczepiony rozrusznik serca
  • padaczka
  • gorączka
  • jaskra
  • niewydolność nerek
  • niewydolność wątroby
  • choroby zakaźne (np. gruźlica)
  • choroby skóry
  • choroby nowotworowe
  • zakrzepica żył głębokich
  • zapalenie naczyń chłonnych.

Autorka: mgr Małgorzata Bzdyra
fizjoterapeutka ośrodka Villa Carpatia

Share and Enjoy !

0Shares
0 0
Opinia o zabiegach fizjoterapeutycznych

Pan Mariusz o diecie warzywno-owocowej

Witajcie! Dziś mamy dla Was kolejną wypowiedź z serii historii naszych Kuracjuszy. Chyba nie ma nic bardziej przekonującego do zastosowania diety niż historie ludzi, który już z niej skorzystali i uzyskali wspaniałe rezultaty zdrowotne oraz stracili zbędne kilogramy! Przeczytajcie rozmowę z Panem Mariuszem.

Co przekonało Pana do zastosowania diety?

Pan Mariusz: Do skorzystania z diety warzywno-owocowej skłonił mnie stan zdrowia. Jestem od kilku lat cukrzykiem, na szczęście na razie jestem na tabletkach. Uświadomiłem sobie, że czeka mnie przejście na insulinę i trzeba temu jakoś zaradzić. Przy wzroście 173cm ważyłem 110kg.

Ile czasu stosował Pan dietę? Jak się Pan czuł podczas kuracji?

Pan Mariusz: Na diecie byłem 2x po trzy tygodnie w ośrodku Villa Carpatia w Żołyni. W trakcie tych turnusów czułem się bardzo dobrze. Miałem wrażenie, że nie ma barier, których bym nie pokonał. O godzinie 6.15 wychodziliśmy na spacer 10 km z kijkami, po śniadaniu 2 godziny na basenie w Sokołowie, po obiedzie 35-40 km na rowerze, po kolacji spacer do Żołyni 5-7 km, po powrocie sala gimnastyczna i sauna. Trudne chwile pomogli mi przetrwać Personel oraz Kuracjusze Bożenka i Oliwia. Z Nimi nie było barier nie do pokonania.

Jakie korzyści zdrowotne odniósł Pan stosując dietę?

Pan Mariusz: W trakcie pobytu w ośrodku schudłem 2x po 12 kg, nastąpiła redukcja przyjmowanych leków, niektóre odstawiłem.

Jak przekonałby Pan inne osoby do spróbowania diety?

Pan Mariusz: Myślę że najbardziej do czytelników przemówią efekty diety – 24 kg w ciągu 6 tygodni. Jestem 2 miesiące po ostatnim pobycie waga utrzymuje się na poziomie 87 kg czyli tyle ile ważyłem wyjeżdżając z ośrodka.

Pozdrawiam i zapraszam wszystkich do odwiedzenia Villi Carpatia.

Do zobaczenia!

Share and Enjoy !

0Shares
0 0
Opinia o zabiegach fizjoterapeutycznych

Opinia o zabiegach fizjoterapeutycznych

Dzisiaj zapraszamy Was do zapoznania się z opinią jednego z naszych Gości – Pana Andre – o jakości zabiegów wykonywanych w Polsce, a konkretnie w Ośrodku Villa Carpatia. Ma on w tym temacie doświadczenie zebrane również w krajach takich jak Niemcy czy Francja, co czyni jego wypowiedź jeszcze ciekawszą.

Bez rozległych wstępów oddajemy głos Panu Andre Kaczmarkowi:

„W zachodnim społeczeństwie rzeczą normalną jest, że zabiegi fizjoterapeutyczne są odpłatne. U naszych sąsiadów jak Niemcy czy Francja rodzaj zabiegów, ich ilość oraz koszty są ustalone „z góry” w zależności od zdiagnozowanego schorzenia. Nie ulega to zmianie niezależnie od tego jakie te działania dają efekty. Fizjoterapeuta trzyma się listy zabiegów jaką ma wykonać i na tym kończy się leczenie.

Z mojego doświadczenia wynika, że Polska należy do krajów gdzie fizjoterapeuta może również sam dobrać rodzaj terapii – nie jest zmuszony do trzymania się sztywnych wytycznych.

Moja Żona utykała od 15 lat, z powodu wylewu. Jej leczenie nie było prostą sprawą. Niestety ani francuska, ani niemiecka służba zdrowia nie była w stanie dobrać właściwych zabiegów fizjoterapeutycznych – pomimo, że ich diagnozy wykluczały uszkodzenia mięśni i stawów, to żadne działania nie dały poprawy stanu zdrowia.

W ośrodku Villa Carpatia Pani fizjoterapeutka poświęciła tyle czasu ile było potrzeba na konsultację i diagnozę. Dzięki temu zabiegi dobrała tak trafnie, że już po trzech lub czterech Żona chodziła bez utykania.

Mój przypadek był o wiele mniej skomplikowany – w Niemczech wszczepiono mi endoprotezy kolan. Kiedy przyjechałem do Villi Carpatii mogłem chodzić bez kul po płaskich powierzchniach, ale pokonywanie schodów było katastrofą. Po tygodniu już normalnie wchodziłem na schody! Dzięki zabiegom fizjoterapeutycznym i zgubieniu zbędnych kilogramów teraz mogę po nich biegać!

Moją opinię mogę Państwu osobiście potwierdzić jeśli napiszecie do mnie na email: ……………” (adres email został zanonimizowany  przez redakcję)

Share and Enjoy !

0Shares
0 0
Opinia o zabiegach fizjoterapeutycznych

Wrażenia po wczasach z dietą warzywno-owocową

Prezentujemy dzisiaj wywiad przeprowadzony z Panią Janiną. Jest to kolejny z cyklu artykułów opisujących wrażenia naszych Gości po skorzystaniu z diety warzywno-owocowej – zobacz poprzedni wpis.

Kiedy dowiedziała się Pani o diecie warzywno-owocowej i w jakich okolicznościach?

Pani Janina: Cztery lata temu, w sanatorium. W trakcie badania, pani doktor doradziła mi skorzystanie z oczyszczającej i odchudzającej diety warzywno-owocowej. Zasugerowała mi ośrodek Villa Carpatia w Żołyni, ponieważ sama korzystała z jego usług.

Co przekonało Panią do zastosowania diety?

Pani Janina: Miałam problem ze stawami kolanowymi, utykałam, nie byłam w stanie wykonywać niektórych ćwiczeń. Brakowało mi sił witalnych, przy wchodzeniu zaledwie na I piętro dostawałam zadyszki. Miałam podwyższone ciśnienie, czułam się ociężała i nieatrakcyjna.

Jak długo stosowała Pani dietę, jak się Pani czuła?

Pani Janina: W tym roku dwa razy, po dwa tygodnie – schudłam 9 kg. Co roku przyjeżdżam na dwa tygodnie i chudnę przeciętnie po 6 kg. Po kuracjach czuję się wyśmienicie, wracają mi siły witalne i chęć do życia. W trakcie pobytu w ośrodku biorę udział w zajęciach prowadzonych przez Panie fizjoterapeutki, dzięki temu czuję się wysportowana i bez zadyszki wchodzę po schodach. W ośrodku są wykłady dietetyków, które nauczyły mnie jak wyeliminować nieprawidłowe nawyki żywieniowe. Po powrocie do domu staram się stosować dietę wg wskazań Pani dietetyk.

Jakie korzyści zdrowotne odniosła Pani dzięki diecie?

Pani Janina: Po diecie ustąpił problem z kolanami, nie kuleję, nie odczuwam żadnych bóli. Jestem energiczna. Unormowało się ciśnienie, mogłam odstawić leki (UWAGA! Odstawienie leków powinno się odbywać wyłącznie po konsultacji z lekarzem! – przyp. red.).

Jakie są Pani przemyślenia odnośnie diety warzywno-owocowej?

Pani Janina: Od kiedy spróbowałam diety warzywno-owocowej zamiast wylegiwać się na plaży przyjeżdżam co roku do ośrodka, aby stosować dietę, ćwiczyć na sali gimnastycznej, chodzić na spacery. Żałuję, że wcześniej tego nie wiedziałam. Polecam każdemu, ponieważ w naturalny sposób można wyeliminować różne schorzenia, unikając stosowania leków, które mogą powodować skutki uboczne.

Wywiad przeprowadzony z Panią Janiną w Ośrodku Wczasów Zdrowotnych Villa Carpatia.

Share and Enjoy !

0Shares
0


0