Archiwa kategorii: wczasy odchudzające

Dlaczego warto jeść śliwki?

Kto nie lubi ciasta drożdżowego ze śliwkami?

Śliwki w Polsce są bardzo popularnym owocem. Kojarzymy je z jesienią, chociaż niektóre odmiany owocują już w lecie. Śliwki mogą rosnąć zarówno na krzewach jak i drzewach z rodziny różowatych i występują raczej w strefie umiarkowanej oraz ciepłej półkuli północnej.

Wartości odżywcze

Świeże śliwki węgierki mają około 46 kcal w 100 g. Jako jedne z nielicznych owoców zawierają witaminę E, która chroni nas przed szkodliwych działaniem wolnych rodników. Możemy w nich znaleźć tak ważne składniki jak potas, żelazo, wapń, magnez i fosfor. Śliwki mają sporo witamin z grupy B, dlatego działają pozytywie na układ nerwowy i poprawiają samopoczucie.

To nie wszystko! Śliwki poprawiają apetyt i wspomagają trawienie. Są wskazane przy zaparciach czym zmniejszają zagrożenie chorobom nowotworowym jelita grubego.

Dobroczynne właściwości śliwek

Śliwki często kojarzymy z małymi, i niepozornymi owocami. Dzięki dużej zawartości błonnika poprawiają perystaltykę jelit i zapobiegają zaparciom, chronią nasze jelito grube przed nowotworem, a nawet hamują wchłanianie szkodliwego cholesterolu. Śliwki zawierają dużo witaminy B6 oraz magnezu dzięki czemu wpływają pozytywnie na nasz układ nerwowy.

Ciekawostką jest to, ze suszone śliwki mają 5 razy więcej witaminy A, i 7 razy więcej błonnika. Zawierają fosfor i żelazo oraz działają przeczyszczająco.

Zarówno świeże jak i suszone śliwki świetnie wpływają na naszą cerę. Wygładzają i poprawiają wygląd skóry. Dzięki zawartości przeciwutleniaczy opóźniają procesy starzenia i powstawania zmarszczek oraz nawilżają skórę.

Co można zrobić ze śliwek?

Zastosowanie śliwek w kuchni to temat rzeka. Jak wszyscy dobrze wiemy możemy je wykorzystać zarówno w daniach na słodko jak i w daniach na słono.

Ze śliwek możemy zrobić kompoty, marmolady, ciasta, pierogi, pieczenie i wiele innych. Dzisiaj jednak przygotowaliśmy dla Was coś innego. Będzie to przepis na jogurt z suszonymi śliwkami. Świetnie sprawdzi się na śniadanie, albo jako przekąska w ciągu dnia.

Jogurt z suszonymi śliwkami

Składniki:

  • 100g śliwek suszonych bez pestek
  • 250 ml jogurtu naturalnego
  • 3 łyżki ugotowanej kaszy jaglanej

Wykonanie:

Śliwki namoczyć w letniej wodzie na noc. Do wysokiego naczynia wlać jogurt, dodać śliwki i zmiksować. W szklance lub pucharku układać na przemian jogurt, kaszę, jogurt. Wierzch dowolnie udekorować.

SMACZNEGO!

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Musli

Musli, które kupujemy w marketach często ma w sobie dużo konserwantów i cukru. Nie jest ono dobrym produktem przy zdrowym odżywianiu, a już tym bardziej gdy chcemy zrzucić kilka kilogramów. Nasze musli jest inne.

Zdrowa przekąska

Musli, które produkujemy w Ośrodku Villa Carpatia ma w składzie same naturalne składniki. Jemy je często na śniadanie bo jest sycące i szybkie w przygotowaniu. Ze względu na jego dobry skład nie musimy z niego rezygnować podczas diety, co więcej jest źródłem składników odżywczych, które są przecież dla nas niezbędne.

Dzięki dużej zawartości błonnika wspomaga nasze jelita i pomaga na przykład przy zaparciach. Powoduje on również, że szybciej i na dłużej się najadamy. Dzięki połączniu musli z mlekiem lub jogurtem naturalnym dodatkowo dostarczymy organizmowi porcje białka.

Musli produkowane w Ośrodku Villa Carpatia

Nasza załoga kuchenna wytwarza trzy różne mieszanki musli.

Pierwsza, to musli z rodzynkami, w którego skład wchodzą:

  • płatki jęczmienne,
  • płatki owsiane,
  • rodzynki,
  • czarny sezam.

Druga mieszkanka ma w składzie:

  • płatki żytnie,
  • płatki orkiszowe,
  • pestki dyni,
  • pestki słonecznika,
  • żurawinę,
  • siemię lniane,
  • wiórki kokosowe.

Trzecia propozycja to coś bez zawartości zbóż, która składa się z:

  • płatków ryżowych,
  • żurawiny,
  • płatków migdałowych,
  • siemienia lnianego.

Przepis na szybkie musli z dodatkami

Składniki:

  • 2-3 łyżki musli z żurawiną,
  • 1 obrana mandarynka,
  • kilkanaście przekrojonych na pół kuleczek winogron,
  • 1/2 gruszki pokrojonej w kostkę,
  • 1 brzoskwinia pokrojona w kostkę,
  • mięta lub werbena dla nutki orzeźwienia :)
  • 1 szklanka jogurtu naturalanego,
  • opcjonalnie 1łyżeczka miodu.

Wykonanie:

Musli wsypać do miski i zalać letnią wodą. Wszystkie owoce umyć i pokroić. Gdy płatki zmiękną połączyć wszystkie składniki i GOTOWE!

Tak przygotowane musli można zabrać ze sobą do pracy jako zamiennik drugiego śniadania.

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Historia Pani Marty

Jak to się zaczęło?

O diecie dr Ewy Dąbrowskiej dowiedziałam się oglądając telewizję Trwam. Była tam reklama miesięcznika Szlachetne Zdrowie. Poradnik Szlachetne Zdrowie wydał mi się bardzo ciekawą lekturą, więc zamówiłam prenumeratę na cały rok. W jednym z numerów była reklama ośrodka Villa Carpatia w Żołyni, który prowadzi turnusy stosując dietę dr Dąbrowskiej. W gazecie był krótki opis na czym polega dieta.

Postanowiłam zarezerwować wraz  z mężem  turnus 2 tygodniowy w czerwcu w Ośrodku Villa Carpatia..

W miesięczniku Szlachetne Zdrowie  były też propozycje do kupienia książek Dr Dąbrowskiej na temat leczenia żywieniem. Zaopatrzyłam się w nie i  tak zaczęła się moja przygoda.

Trudne początki

Początek roku to był dla mnie trudny czas. W grudniu tuż przed Świętami Bożego Narodzenia straciłam ciążę. Było to dla mnie traumatyczne przeżycie. Oprócz tego byłam bardzo otyłą osobą. Ważyłam 115 kg miałam prawie 45 kg nadwagi. Czułam się fatalnie i psychicznie i zdrowotnie. Stwierdzono u nie otyłość II stopnia, insulinooporność i stan przedzawałowy.

Trudność sprawiała mi każda czynność. Nie miałam siły na nic, ciągle spałam, podjadałam w nocy i ciągle tyłam. Nie widziałam szansy na poprawę sytuacji. Nie wiedziałam też jak sobie pomóc. Dostawałam rady od znajomych, żeby po prostu mniej jeść, ale jak się okazało po lekturze książek Ewy Dąbrowskiej nie chodzi o ilość jedzenia, tylko o jakość. Pani Ewa w swoich książkach porusza temat autofagii. Nasz organizm to doskonała maszyna, która dobrze odżywiona może zacząć się sama naprawiać. Po lekturze książki dr Dąbrowskiej zaczęłam zmieniać nawyki żywieniowe według jej zaleceń.

Ośrodek Villa Carpatia

 Ośrodek Villa Carpatia w Żołyni, w którym przebywałam proponuje  dietę warzywno-owocową na podstawie zaleceń dr Dąbrowskiej. Oprócz tego prowadzone są wykłady z dietetykiem, gdzie można poszerzyć wiedzę o zdrowym żywieniu, zrobić badania w kierunku nietolerancji pokarmowej. Pod okiem wyszkolonych fizjoterapeutów są organizowane ćwiczenia w sali, spacery po pięknej okolicy oraz wycieczki rowerowe.  Dla chętnych są zabiegi lecznicze, a po ciężkim dniu  czeka sauna parowa lub sucha. Dla osób takich jak z niedoczynnością tarczycy nieocenioną sprawą są seanse w grocie solnej.

Dietę rozpoczęłam po lekturze książki pani Ewy Dąbrowskiej i od stycznia do czerwca schudłam 25 kg. Rezultat przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Walczyłam z otyłością już 8 lat. Przyjechałam do Ośrodka Villa Carpatia dowiedzieć się więcej o diecie warzywno -owocowej. Co mnie zachwyciło to bardzo dobre zorganizowanie całego ośrodka, przemiły i pomocny personel i wręcz rodzinna atmosfera. Sam ośrodek jest nowoczesny, pokoje komfortowe, dobrze utrzymane, piękny widok za oknem, las i ogród. Spokojna okolica, wśród wielu pól , łąk i lasu. Idealne miejsce na piesze wędrówki. Jeśli ktoś pragnie ciszy i spokoju to tu wypocznie.

W ośrodku Villa Carpatia są podawane kuracjuszom 3 posiłki dziennie. Moje ulubione dania, które będę robiła w domu to pasztet z fasoli, hummus, pyszne są zupy krem i różnorodne sałatki. Najbardziej na turnusie smakowały mi dania z kalafiora, szpinaku, brokułów, i kiszonki, które są zbawienne na wzmocnienie naszej flory jelitowej.

Przebywając na diecie zgubiłam  zbędę kilogramy, czuję się lepiej i pełna energii. Przez cały pobyt nie czułam głodu. Jeśli chodzi o duchowe korzyści wynikające z tej  diety, to takie że nabrałam wiary, że mogę żyć lepiej, pełniej a co najważniejsze zdrowiej. Rezultaty przeszły moje najśmielsze oczekiwania. Wstaję codziennie o 6 rano pełna energii i ochoty do życia i pracy. Co jeszcze pół roku temu  było niemożliwe. Z inwalidy stałam się pełną energii i życia osobą sprzed kilu lat. Niedawno przejście kilu kroków wywoływało u mnie zadyszkę, zawroty głowy i  bóle stawów. W tym momencie potrafię iść na 3 godzinny spacer i czuję się wspaniale. Mam jeszcze 20 kilo nadwagi i nie doszłam do pełnej sprawności sprzed lat, ale przez te pół roku z zaleceniami książki dr Dąbrowskiej zmieniło moje życie o 180 stopni. Turnus w ośrodku Villa Carpatia dał mi naprawdę dużo. Zregenerowałam się, odpoczęłam i  poszerzyłam moją wiedzę na temat zdrowego odżywiania. Poza tym zwiedziłam tu kilka ciekawych miejsc i miast położonych w okolicy.

Ośrodek Villa Carpatia zaopatruje się w naturalne produkty od okolicznych rolników Mamy pewność, że są świeże, zdrowe a co najważniejsze polskie. Program, który jest przewidziany dla kuracjuszy jest bardzo ciekawy i urozmaicony .

Do stosowania diety dr Dąbrowskiej przekonała mnie prostota tej diety i jak się po kilu miesiącach okazało , też   ogromne efekty i to bez wyrzeczeń. Moim zdaniem to nie jest kolejna dieta cud tylko zmiana sposobu odżywiania już na całe życie. Jedzenie, którym się odżywiamy musi stać się naszym pożywieniem które wzmacnia, regeneruje i leczy nasze ciało. Nie możemy jeść ciągle niezdrowo bez żadnych konsekwencji. Po latach złych nawyków,  nasze ciało w końcu się podda i przypłacimy to zdrowiem.

Podsumowując

Moje przemyślenia odnośnie diety dr Dąbrowskiej są następujące. Nie ma magicznej tabletki, która spowoduje koniec naszych problemów zdrowotnych, czy utratę wagi w cudowny sposób. Musimy podejść do tematu w inny sposób. Musimy zmienić nasze myślenie na temat zdrowego odżywiania, jeśli nie mamy wiedzy co jest zdrowe i jak działa nasz organizm odsyłam do książek dr Dąbrowskiej.

Fast foody i słodycze to puste kalorie, które niszczą nasz organizm i tak naprawdę  nie odżywiają nas. Warzywa i owoce sycą nas, odżywiają i naprawiają nasz organizm. Polecam zastosowanie się do wskazówek dr Dąbrowskiej. W moim przypadku zadziałało.

Marta Hebda

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Czym byłaby kuchnia bez soli?

Z jednej strony mówi się, że sól jest niezdrowa ale z drugiej wyobrażacie sobie niektóre potrawy bez soli? Można śmiało powiedzieć, że kuchnia bez soli byłaby bez smaku. W ofercie naszego sklepu internetowego mamy jej kilka rodzajów i każdy z nich oczywiście sami komponujemy.

Sól kłodawska czarna

A kto powiedział, że sól musi być tylko biała? Sól, którą chcemy Wam przedstawić, to połączenie kminku, czarnuszki, siemienia lnianego i soli kłodawskiej.

Sól czarna, którą przygotowujemy w Ośrodku Villa Carpatia jest robiona w dość specyficzny sposób, ponieważ poddajemy ją obróbce termicznej.  Poprzez uprażenie dokładnie wyważonych proporcji nasion, sól z ich dodatkiem nabiera ciemnobrązowego a nawet czarnego koloru. Odpowiednie proporcie składników nadają jej bardzo nieoczywisty – ponieważ lekko pikantny smak.

Dzięki swojemu ,,innemu’’ aromatowi sól kłodawska czarna wzbogaca smak każdej potrawy. W Ośrodku Villa Carpatia jest wykorzystywana do przyprawiania surówek, sosów i mięs. Z pewnością jest to ciekawe urozmaicenie klasycznych dań, których smak jest już na tyle dobrze każdemu znany, że może być nudny. 

Dzięki odpowiedniej proporcji składników soli kłodawskiej czarnej jest ona polecana osobom z nadciśnieniem tętniczym. Ponadto obniża poziom cholesterolu, ma działanie odkwaszające organizm, przeciwzapalne, osłaniające przewód pokarmowy . Ciekawym zamiennikiem może być również dla osób cierpiących na zgagę.

Sól ziołowa zielona

Nasza sól ziołowa zielona jest jedną z najczęściej sprzedających się soli. Jest najbardziej uniwersalna. Swój smak zawdzięcza mieszance składników takich jak:

  • sól kłodawska,
  • tymianek,
  • curry,
  • zioła prowansalskie,
  • kminek,
  • majeranek.

Używamy jej często do surówek , które są podawane naszym Gościom. Świetnie sprawdzi się jako sól, ale również jako przyprawa do różnego rodzaju dań. Dzięki doskonale dobranej ilości przypraw używamy jej mniej niż zwykłej soli, ale smak pozostaje wyrazisty.

Sól kłodawska czerwona

Sól kłodawska czerwona to kompozycja soli kłodawskiej, bazylii, oregano, papryki słodkiej i papryki ostrej. Taki skład zapewnia jej nieoczywisty smak, będący doskonałym dodatkiem do wielu potraw. Dzięki jej lekko pikantnemu smakowi wykorzystywana jest w Ośrodku Villa Carpatia na przykład do doprawiania surówek czy dań gotowanych .

Każda z naszych soli jest wyjątkowa i zupełnie inna od reszty. Nie sposób ich do siebie porównać. Staraliśmy się tak dopasować smaki i kompozycje ziół, aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie.

Każdy z wyżej wymienionych produktów można kupić w naszym sklepie internetowym. Serdecznie zapraszamy!

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Masło klarowane

W diecie dorosłego człowieka tłuszcze powinny stanowić około 30% dziennego zapotrzebowania na kalorie. Są bardzo ważnym elementem pokarmu, który dostarcza nam potrzebnej ilości energii. Jednak nie każdy tłuszcz to zdrowy tłuszcz.

Skąd to się wzięło?

Masło klarowane swoje początki wzięło z terenów Azji, Bliskiego Wschodu i Afryki. Jego sposób przygotowania i zastosowania różni się w zależności od regionu w którym jest wytwarzane.  Najbardziej znany rodzaj masła klarowanego w Polsce to masło produkowane w Indiach –  stąd właśnie nazwa ,,ghee’’. Hindusi twierdzą, że jest ono darem z samych niebios, a wzmianki o nim można znaleźć nawet w hinduskiej mitologii.

W kuchni indyjskiej i pakistańskiej właśnie masło klarowane jest głównym tłuszczem, na którym przygotowywana jest znaczna większość potraw. Sposób przygotowania masła różni się w tych dwóch regionach stąd też ich różny smak. W kuchni etiopskiej masło klarowane podczas procesu przygotowywania go było doprawiane różnymi przyprawami np. czosnkiem, kurkumą, imbirem, cynamonem, a później filtrowane.

Czym jest masło klarowane?

Masło klarowane w Ośrodku Villa Carpatia powstaje przez powolne podgrzewanie masła i oczyszczanie go z białek i innych substancji. Dzięki takiemu procesowi otrzymujemy czysty tłuszcz o doskonałych właściwościach i wszechstronnych zastosowaniach. Nasi Goście korzystający z diety makrobiotycznej otrzymują masło klarowane jako jeden ze składników na przykład sosów do mięs. Często jest to również dodatek do śniadań. Czasami masło klarowane łączymy z czosnkiem oraz koperkiem i otrzymujemy świetne smarowidło do chleba. Jeśli chcecie spróbować naszego masła ghee to zapraszamy do rezerwacji pobytów albo do odwiedzenia naszego sklepu internetowego.

Właściwości masła klarowanego

Masło klarowane jest najzdrowszym tłuszczem, którego możemy używać do wszelkich wyrobów kulinarnych. Jego temperatura dymienia wynosi 252 stopnie. Jest też źródłem witamin rozpuszczalnych w tłuszczach: A, D, E i K .

Dzięki długotrwałemu procesowi obróbki termicznej usuwamy ze zwyczajnego masła zanieczyszczenia, wodę czy laktozę. Jest ono świetną, a przede wszystkim zdrowszą alternatywą tradycyjnego masła. W swoim składzie zawiera witaminy z grupy B (B1, B2, B3, B4 oraz B6). Minerały, które możemy znaleźć maśle klarowanym to fosfor, miedź, potas, cynk i oczywiście wapń.

A kalorie?

Dla niektórych są ważne zdrowotne właściwości, a dla innych kalorie. 1 łyżka stołowa masła ghee zawiera około 112 kcal i 37 gramów cholesterolu.

Bez laktozy

Zakres stosowania masła klarowanego i tradycyjnego jest dość podobny jednak zaletą masła ghee to, że nie zawiera białka i laktozy. Jest świetną alternatywą dla osób, które w swojej diecie musza ograniczać białko zwierzęce. Masło klarowane jest praktycznie czystym tłuszczem z tego właśnie powodu nie zawiera wielu alergenów.

Z czym to się je?

Masło klarowane to świetna alternatywa zwykłego masła. Zastąpić nim możemy margarynę potrzebną do domowych wypieków. Jego zdecydowanym plusem jest to, że można na nim przygotować mięso, warzywa, jajka, podsmażyć dania z ryżu, a nawet usmażyć pączki. Ciekawym jest fakt, że kiedyś w tłusty czwartek smażono pączki tylko na maśle klarowanym, stąd wzięło się powiedzenie „żyć jak pączek w maśle”.

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Ocet jabłkowy

Ocet jabłkowy był stosowany już w starożytności. Używano go szczególnie w medycynie min. do oczyszczania krwi, węzłów chłonnych, wątroby, pobudzania krążenia, wzmacniania odporności czy poprawienia sił witalnych.

Był on znany w kulturze greckiej, rzymskiej, chińskiej i egipskiej, a nawet sam Hipokrates zalecał pić ocet jabłkowy z miodem przy przeziębieniach i kaszlu.

Jak robimy ocet jabłkowy?

Nasz ocet jabłkowy powstaje z rozdrobnionych jabłek z dodatkiem miodu i wody. Po pewnym czasie bakterie fermentacji octowej fermentują płyn, w wyniku czego powstaje kwas octowy – który jest głównym składnikiem octu jabłkowego. Oczywiście cały proces odbywa się pod czujnym okiem naszych dietetyków i szefowej kuchni.

Smak

Ocet wytwarzany w Ośrodku Villa Carpatia wyróżnia się przyjemnym, lekko słodkim, jabłkowym zapachem. Ma jasną żółto-złotą barwę, a dzięki temu, że jest w 100% naturalny może się wytrącać w nim osad. W smaku jest słodko-kwaśny dlatego przeważnie nie spożywa się go bezpośrednio z butelki, a raczej jako ciekawe urozmaicenie potraw. Jest stanowczo delikatniejszy od tradycyjnego octu wytwarzanego na podstawie spirytusu. Z tych właśnie względów ocet jabłkowy wydaje się być znacznie atrakcyjniejszy przy stosowaniu na co dzień.

Właściwości octu jabłkowego

Ocet jabłkowy to źródło substancji odżywczych, zawiera wiele cennych składników wspierających naszą witalność i zdrowie. Pobudza przemianę materii, poprawia ukrwienie i przyśpiesza proces samooczyszczania się organizmu.

Średnio w 100 ml octu jabłkowego możemy znaleźć:

  • 114 g potasu,
  • 0,1 mg cynku,
  • 0,5 mg żelaza,
  • 0,2 mg witaminy B2,
  • 3 mg witaminy C.

Dobry ocet jabłkowy powinien zawierać tzw. ,,matkę octu”. Jest to substancja złożona z celulozy i bakterii kwasu octowego. Właśnie ta substancja odpowiada za mętność octu – najczęściej gromadzi się na spodzie butelki.

Zastosowanie

W Ośrodku Villa Carpatia Kuracjusze otrzymują ocet jabłkowy codziennie rano. Jest to świetny sposób na oczyszczenie organizmu.. Nasz ocet jest wykorzystywany również jako baza do sosów sałatkowych. W połączeniu z czosnkiem, tymiankiem i koperkiem daje niezwykły smak nawet najprostszym daniom. Jeśli jesteście ciekawi jego smaku, albo skusiły Was jego właściwości to zapraszamy do nas na pobyt albo do zapoznania się z ofertą naszego sklepu internetowego.

Szybki przepis na niebanalny napój

W tym roku lato jest gorące, dlatego trzeba zadbać o prawidłowe nawodnienie organizmu. W związku z tym przedstawiamy świetny przepis na orzeźwiający napój, którego głównym bohaterem jest ocet jabłkowy:

Składniki:

  • 3 litry wody,
  • 6 -8 łyżek octu jabłkowego,
  • 2-3 łyżki miodu,
  • Sok z ½ cytryny lub limonki
  • Jedna gałązka świeżej mięty.

Wykonanie:

W wodzie rozpuszczamy miód, następnie dodajemy ocet i sok z cytryny/limonki. Gałązkę mięty dokładnie myjemy i wrzucamy do napoju drobno pokrojone listki (aby wydobyć jak najwięcej aromatu). GOTOWE!

Teraz możemy nasz napój przelać do szklanek i podawać np. z lodem. 

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Maderoterapia – sposób na modelowanie ciała

Jako ośrodek wczasów zdrowotnych ciągle staramy się rozwijać i zmieniać dla Was. Właśnie dlatego cały czas poszerzamy ofertę o nowe usługi i tym razem również mamy coś fajnego do zaproponowania. Wielu naszych Klientów marzy o ładnej, wymodelowanej sylwetce, a nowy zabieg, który już od dziś jest w naszej ofercie, pomoże Wam w jej osiągnięciu!

Maderoterapia

Jest holistycznym masażem, łączącym drenaż limfatyczny, manualne techniki masażu z intensywnym masażem za pomocą specjalnych, anatomicznie zaprojektowanych drewnianych narzędzi. To masaż silnie modelujący ciało, zdecydowanie mocnej niż drenaż limfatyczny czy masaż bańką chińską. Zapobiega rozstępom, zwalcza cellulit i może spowodować zmniejszenie pomiarów obwodów. Masaż za pomocą drewnianych narzędzi ma na celu osiągnięcie redukcji tkanki tłuszczowej, zmniejszenie cellulitu, ujędrnienie, wygładzenie i wymodelowanie ciała. Zamierzone i zauważalne efekty, są w większości przypadków widoczne po 3 sesji, warto pamiętać, że jest to indywidualne zależne od współistniejących czynników.

Efekty maderoterapii:

  • eliminacja cellulitu i nagromadzonego tłuszczu,
  • modelowanie sylwetki,
  • ujędrnienie skóry,
  • poprawa elastyczności i wyglądu skóry,
  • zmniejszenie obwodów,
  • pobudzenie krążenia,
  • eliminacja zastojów limfatycznych.

To naturalna metoda modelowania, która powstała z myślą o kobietach, gdzie inne naturalne metody nie przyniosły zamierzonych efektów. W trakcie masażu po ręcznym zbadaniu tkanki używamy 8 drewnianych narzędzi.

Efekt przed i po 3 terapiach:

Zapraszamy na wczasy zdrowotne do ośrodka Villa Carpatia, gdzie można skorzystać z tego zabiegu. Nasza oferta zabiegów fizykalnych jest bardzo szeroka i na pewno każdy znajdzie w niej coś atrakcyjnego dla siebie! :)

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Dieta warzywno-owocowa (Post Daniela) spowodowała spadek wagi ok. 10 kg

Pan Mirosław przyjeżdża regularnie do Żołyni na kurację warzywno-owocową i przez lata mogliśmy obserwować efekty diety w postaci ubywających kilogramów, ale zmiany wizualne to tylko pozytywny efekt uboczny kuracji. Najważniejsze jest samopoczucie! Przeczytajcie koniecznie wywiad z Panem Mirkiem. :)

Kiedy i w jakich okolicznościach dowiedział się Pan o diecie warzywno-owocowej?

W 2014 z Internetu.

Co przekonało Pana do zastosowania Postu Daniela?

Ciekawość.

Ile czasu stosował Pan dietę i jak się Pan czuł?

Po raz pierwszy 6 tygodni – samopoczucie rewelacyjne, następnie raz do roku średnio 4 tygodnie.

Jakie warzywa/dania lubił Pan na diecie?

Bigos, pieczone jabłka, gołąbki, faszerowana papryka – bardzo dobre.

Jakie korzyści zdrowotne i duchowe przyniósł Pan Post Daniela?

Dużo lepsze samopoczucie oraz oczywiście duża utrata wagi ok 10 kg.

Czy turnusy zdrowotne z dietą warzywno-owocową zmieniły coś w Pana codziennym życiu?

Zmienił się mój jadłospis, polubiłem dania bezmięsne i więcej uwagi przykładam do ruchu.

Czy inne osoby z Pana otoczenia „zaraziły się” dietą warzywno-owocową i zdrowym stylem życia?

Kilka osób przejęło elementy diety, wprowadziło na stałe warzywne dania.

Jakie są Pana przemyślenia na temat Postu Daniela?

Stosowanie warzywnej diety warzywnej diety (dla mnie) jest nieco kłopotliwe ze względu na styl życia – dużo wyjazdów, ale stanowi ona świetną podstawę do codziennego życia. Wprowadzenie warzyw umożliwia eliminację fast foodów. Stosowana jako baza po dodaniu zdrowych elementów jak kasze, ryby, drób jest całkowicie wystarczająca i łatwa do stosowania na co dzień.

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Lekarz radzi: Jak mierzyć ciśnienie i jaki ciśnieniomierz wybrać?

Witajcie Kochani w kolejnym wpisie na naszym blogu. Dziś prezentujemy wypowiedź współpracującej z naszym ośrodkiem Justyny Haby-Mierzwy, certyfikowanego lekarza Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością, która radzi w jaki sposób mierzyć ciśnienie i jaki ciśnieniomierz powinniśmy wybrać…

Jeśli chcielibyście poznać lepiej temat nadciśnienia tętniczego, zapraszamy Was do artykułu, który już wcześniej pojawił się na naszym blogu, a którego autorką również jest lek. Justyna – KLIK DO WPISU. Nie przedłużając już, wklejamy poniżej wypowiedź.

Jak wielu Polaków choruje na nadciśnienie?

Lek Justyna Haba-Mierzwa - certyfikowany lekarz Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością współpracująca
z ośrodkiem Villa Carpatia w Żołyni k/Łańcuta
Lek Justyna Haba-Mierzwa – certyfikowany lekarz Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością współpracująca z ośrodkiem Villa Carpatia w Żołyni k/Łańcuta

Nadciśnienie tętnicze jest jedną z głównych przyczyn chorób układu krążenia. Wg badań, w Polsce, na nadciśnienie tętnicze choruje około 11 mln. Polaków, w tym jedynie 23% chorych ma prawidłowo kontrolowane ciśnienie. Głównym powodem jest zaniechanie regularnych pomiarów, które są podstawą do prowadzenia terapii. Każda osoba dorosła powinna, co najmniej raz w roku zmierzyć ciśnienie tętnicze, natomiast osoby z nadciśnieniem pomiary muszą wykonywać regularnie, niekiedy kilka razy dziennie w zależności od przebiegu choroby.

Jaki ciśnieniomierz powinniśmy wybrać do regularnych kontroli ciśnienia?

Ciśnieniomierz powinien znajdować się w każdej domowej apteczce. Pytanie jaki wybrać? Na rynku dostępnych jest kilka rodzajów ciśnieniomierzów: zegarowe, półautomatyczne i elektroniczne. Ponad to wyróżniamy te naramienne i nadgarstkowe. Zgodnie z zaleceniami Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego należy wybierać w pełni automatyczne aparaty naramienne posiadające certyfikat (listę walidowanych aparatów można znaleźć na stronie Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego). Taki ciśnieniomierz ma wbudowany system, który nie tylko sam dokonuje pomiaru ciśnienia, ale także wtłacza i wypuszcza powietrze z mankietu, który zakłada się na ramię (pomiar na tętnicy ramiennej). Często wystarcza do tego jeden przycisk a wynik pokazuje się na wyświetlaczu. Należy zwrócić uwagę na dobór mankietu. Najczęściej używamy standardowego mankietu – szerokość 12-13 cm, długość 35 cm, natomiast osoby bardzo szczupłe, u których obwód ramienia jest mniejszy niż 24 cm powinny używać mankietu mniejszego, a osoby z obwodem ramienia powyżej 32 cm odpowiednio większego.

Diabeł tkwi w szczegółach – jak prawidłowo wykonać pomiar ciśnienia i czym jest „efekt białego fartucha”

Pacjenci z chorobą nadciśnieniową na każdą wizytę powinni zabierać dzienniczek ciśnień. Częstość pomiarów ustalana jest indywidualnie, jednak nawet, jeśli ciśnienie jest bardzo dobrze kontrolowane to na kilka dni przed każdą wizytą kontrolną należy wykonywać regularne pomiary ciśnienia. Zaleca się wykonywać po dwa pomiary w kilkuminutowych odstępach rano i wieczorem o stałych porach (np. 6.00 – 18.00, 7.00-19.00 itp.). Pomiar powinien być wykonany przed przyjęciem leków i przed jedzeniem. Co najmniej na 30 min przed wykonaniem pomiaru należy się wstrzymać od spożywania kawy, palenia papierosów, czy innych substancji stymulujących. Co więcej pomiar powinien być wykonany przynajmniej po 5 min odpoczynku, w pozycji siedzącej z podpartymi plecami, w cichym pomieszczeniu, Ręka na której wykujemy pomiar powinna być zgięta w łokciu, rozluźniona i wsparta na poziomie serca. Ramię powinno być wolne od uciskającej odzieży. Zalecenia te wydawać się mogą dość restrykcyjne, jednak bardzo ważne, aby pomiary były dokładne i obiektywne. Pomiary domowe ciśnienia tętniczego są ważniejsze niż te wykonywane w gabinecie lekarza, gdzie często mamy do czynienia z tzw. „efektem białego fartucha”, ponad to wg badań to pomiary domowe wykazują lepsza korelację z ryzykiem sercowo-naczyniowym (wystąpieniem zawału czy udaru) niż pomiary gabinetowe. Prawidłowa średnia pomiarów domowych nie powinna przekraczać wartości 135 i/lub 85 mmHg. Osoby, które odnotowują wyższe wartości ciśnienia tętniczego niezależnie od wieku powinny skonsultować się z lekarzem, gdyż wczesna diagnoza i prawidłowe leczenie pozwoli uniknąć szeregu powikłań choroby nadciśnieniowej.

Domowe sposoby na zapobieganie nadciśnieniu tętniczemu lub złagodzenie istniejących już objawów.

Najskuteczniejszą metoda uniknięcia nadciśnienia lub opóźnienia wystąpienia choroby jest prowadzenie zdrowego stylu życia. Leczenie niefarmakologiczne nadciśnienia tętniczego polega na wdrożeniu takich zmian stylu życia, które istotnie obniżają wartość ciśnienia krwi u osób z już rozpoznanym nadciśnieniem, zwiększają skuteczność leczenia hipotensyjnego oraz mogą zapobiegać rozwojowi choroby. Do zmian stylu życia spełniające te kryteria należy:

W terapii nadciśnienia ważne jest, aby leki przyjmować systematycznie, o stałych porach, a wszystkie modyfikacje leczenia ustalać z lekarzem.

Autorką wypowiedzi jest lek Justyna Haba-Mierzwa,
Certyfikowany lekarz PTBO współpracująca z ośrodkiem Villa Carpatia
.

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Dieta warzywno owocowa – historia Pani Anny

Pani Anna Pisowocka
Kuracjuszka ośrodka Villa Carpatia

Przedstawiamy Wam historię Pani Anny, która odwiedza Żołynię systematycznie od wielu lat. Pani Ania otwarcie mówi o tym, że nie lubi warzyw, a pobyty zdrowotne w Żołyni traktuje jako sposób na oczyszczenie i utratę wagi, a także jako swoistą pokutę za „grzeszki” żywieniowe. Sporo się nauczyła od nas, a także od innych Kuracjuszy i wprowadziła zmiany w swoim codziennym odżywianiu. Zresztą… Przeczytajcie sami! :)

Od tego wszystko się zaczęło…

Wszystko zaczęło się na wiosnę w 2011 roku. Byłam wtedy po leczeniu hormonalnym „spraw kobiecych”. Niestety przyjmowanie hormonów miało skutki uboczne. W krótkim czasie dużo przytyłam. Osłabiło to moje serce i kręgosłup. Pojawiły się też skoki ciśnienia i wysokie tętno, zadyszka i ciągłe zmęczenie stało się normą. Najgorsze jednak były bóle kręgosłupa. Lekarz miał jedną radę: „Oczyszczamy organizm Pani Aniu i odchudzamy Panią”.

Jak trafiłam na wczasy zdrowotne do Żołyni?

Zaczęłam wtedy rozglądać się za dietą nie tylko odchudzającą, ale też oczyszczającą. W Internecie było wiele ofert wczasów zdrowotnych. Ja zdecydowałam się na propozycję Villi Carpatia w Żołyni z dietą warzywno- owocową. Czemu akurat tutaj? Powody były dwa. Blisko ukochanych  Bieszczad. Zasze lubiłam południe Polski. Położenie ośrodka sprawdziłam na mapie Żołyni. Z dala od miasteczka, w pobliżu nie ma sklepów (spożywczych – to ważne), restauracji, czy kawiarni. Drugi powód to, to że Carpatia była wtedy „nówka-sztuka”. To był pierwszy sezon działalności ośrodka.

Już po pierwszym tygodniu stosowania diety nastąpiła znaczna poprawa.

I moja pierwsza przygoda z odchudzaniem. Zamówiłam typowy 2-tygodniowy turnus. Po tygodniu diety i ćwiczeń czułam się jak „nowonarodzona”. Nie pamiętam ile wtedy schudłam, ale zeszło ze mnie bardzo dużo wody, a co najważniejsze nie bolał mnie kręgosłup. Przedłużyłam pobyt do 3 tygodni. Nie było mi łatwo, bo nie lubię warzyw i nie raz chciałam jechać do sklepu po bułkę i kabanosy, ale widząc efekty diety wytrzymałam. Co dzień czekałam na obiad, na pyszną blendowaną zupę, smaczne były musy jabłkowe, sałatki owocowe, no i mój
przysmak bigos ze śliwkami pieczony w piecu. Dla mnie to prawdziwy rarytas. No i soki owocowo-warzywne. Zaskoczyło mnie połączenie składników np. ogórek i cytryna, a efekt super! Bardzo smaczne.

Pobyt rehabilitacyjny w Żołyni – efekty

Tak, że po trzech tygodniach wróciłam szczuplejsza, obniżyło się ciśnienie
krwi, poprawiła się moja kondycja fizyczna. Znikły bóle kręgosłupa. No i
pięknie się opaliłam, ale to już zasługa pięknej pogody. Jeszcze włosy i cera –
zdecydowana poprawa.

Nieocenione wsparcie i motywacja ze strony Grupy. Nowe przyjaźnie, które przetrwały do dziś…

W czasie tych trzech tygodni ważną rzeczą, a nawet bardzo ważną było dla mnie towarzystwo ludzi, których tu poznałam (niektóre znajomości przerodziły się w przyjaźń, pozdrowienia dla Ewy i Bogdana). Byliśmy dla siebie wsparciem. W grupie zawsze raźniej i weselej. To od znajomych z turnusu dowiedziałam się, że kotlety mielone można zrobić z indyka i nie trzeba ich smażyć tylko upiec w piekarniku, a zamiast bułki dodać otręby. Ten przepis stosuję już od ponad 9 lat. Tak samo z zupami. Na moim stole często gości „pożywna zupa warzywna” – bez mięsa i grama tłuszczu. Oczywiście zblendowana. Co jeszcze podpatrzyłam w Carpatii? Błonnik witalny to teraz stały produkt w moim domu. No i moja kuchnia wzbogaciła się o zestaw garnków do gotowania na parze oraz wyciskarkę do soków wolnoobrotową.

Sposób na odchudzanie czy pokuta ze grzechy żywieniowe? 

Na pewno nie zmieniłam całkowicie swoich nawyków żywieniowych, ale te drobne zmiany też mnie cieszą, a dieta dr Dąbrowskiej stała się dla mnie sposobem na oczyszczenie organizmu i pozbycie się kilku kilogramów, a może „pokutą” za wszystkie „grzechy” żywieniowe. Czy jest skuteczna? Dla mnie tak. Stosuję ją „systematycznie” raz do roku przez trzy tygodnie. Tak od 9 lat co roku przyjeżdżam do Żołyni. To mój 10 pobyt w Villi Carpatia.

Autorką wypowiedzi jest Pani Anna Pisowocka
Kuracjuszka ośrodka Villa Carpatia w Żołyni

Share and Enjoy !

0Shares
0 0